29.04.2010 16:58:54 - Publicystyka Autor: Adam
Zza bramki: Niech wygra piłka!
Finisz ligowych rozgrywek to
zazwyczaj gorący czas nie tylko dla piłkarzy. Wprawdzie to futboliści wybiegają
na boiska, by walczyć o bezcenne punkty i ustalić ostateczną sezonową hierarchię,
jednak i dla pozostałych osób skupionych przy poszczególnych zespołach, to czas
szczególnie wytężonej pracy.
Równolegle z walką na boisku,
rywalizacja toczy się przecież także na… papierze. Kalkulacji, ile to punktów
powinno się jeszcze zdobyć, by zapewnić sobie mistrzostwo, prawo gry w
pucharach czy też ligowy byt, jest co nie miara i przybywa ich im bliżej końca
rozgrywek. Układ sił, a co za tym idzie także teoretyczne wyliczenia, zmieniają
się z każdą rozegraną kolejką, nie tylko motywując, ale równocześnie stawiając „pod
murem” zawodników i trenerów. Ileż to razy słyszy się mecz ostatniej szansy,
jeśli nie wygrają to... itp.
Licytują się także klubowi
sponsorzy i księgowi znacznie chętniej niż to się dzieje w trakcie sezonu,
sięgając do kieszeni i oferując piłkarzom „marchewkę” w postaci nęcących premii
finansowych za osiągnięcie celu. Każda
forma motywowania drużyn, o ile tylko nie wykracza poza ramy fair play jest jak
najbardziej dopuszczalna. Stanowi ona także element mentalnej „wojny” między
klubami. Nie można zapominać także o
kibicach, którzy swą postawą na trybunach mogą istotnie wpłynąć na postawę
swoich ulubieńców.
Elementów tej ligowej
układanki jest z pewnością znacznie więcej, a dopiero po złożeniu ich
wszystkich w całość, otrzymujemy produkt finalny w postaci wyników
poszczególnych drużyn i ich lokat w tabeli. Na szczęście w odróżnieniu do
poprzednich sezonów, teraz po ostatnim gwizdku, jaki wybrzmi 15 maja przed
godziną 19, wszystko będzie już jasne. Będziemy wiedzieli komu radość, a komu
smutek.
Ważne by na finiszu tej ligowej gonitwy piłkarzy, trenerów,
działaczy, sponsorów, nie zagubić gdzieś sedna i piękna futbolu, nie zepchnąć go w
cień pozaboiskowych wydarzeń, jak to niestety często w polskich realiach bywało.
Cieszmy się zatem grą, cieszmy emocjami, bo tych nie brak zarówno w walce o tytuł
jak i utrzymanie. Niech wygra piłka!
KOMENTARZE:
Kolo
Wcale się nie zdziwię jak tak się stanie - prokuratura wciąż zwalcza korupcję, a tu wraca dobrze znane swojskie "bagienko". Dobry scenariusz:) Zobaczymy czy się sprawdzi na boisku
Wałek
Podobno ma być wałek w meczu Lechia-Piast na korzyść gości! Jak to się potwierdzi to znaczy, że jest tragicznie z naszą piłką jak nadal będą wygrywać układy a nie sport!
Benek
Zwłaszcza jak wejdzie do ekstraklasy Sandecja, albo wróci ŁKS
TBM
Niech wygra piłka ! ;)
Co do rozstrzygnięć odnośnie tego komu smutek... to pewnie znów poczekamy na przyznawanie licencji na grę w Ekstraklasie ;)

Bronowicki nie zagra z Legią?
Lewy obrońca Ruchu boryka się z kontuzją biodra i jego występ w niedzielnym spotkaniu stoi pod znakiem zapytania. - czytamy w serwisie SportSlaski.pl

Port lotniczy partnerem Lecha
W czwartek Lech Poznań podpisał porozumienie o współpracy z Portem
Lotniczym Ławica. W ramach zawartej umowy port nie będzie pobierał od
klubu opłat za operacje lotnicze startu i lądowania od samolotów
wyczarterowanych przez klub.

Kameruńczyk piłkarzem Jagiellonii
23-letni kameruński pomocnik lub napastnik Franck Leopold Essomba
Tchoungui został wypożyczony na rok z algierskiego klubu CA Bordj Bou
Arreridj przez Jagiellonię Białystok.

Arena w Poznaniu gotowa na mecze Ligi Europejskiej
Lech Poznań rozegra spotkania Ligi Europejskiej najprawdopodobniej u siebie, przy ulicy Bułgarskiej. Takie informacje padły po spotkaniu przedstawicieli "Kolejorza", poznańskiej spółki Euro 2012 oraz władz miasta.

Szatałow optymistą
Ostatnie wzmocnienia mają odmienić oblicze Polonii. - Bo dzięki nim, i konkurencji, jaką stworzyli, zrobiliśmy naprawdę dwa kroki do przodu, jeśli chodzi o jakość naszej gry - podkreśla trener bytomian.