30.06.2010 14:50:10 - Publicystyka Autor: Adam
Zza bramki: Dmuchajmy na zimne
W tym roku wyjątkowo wcześnie
rozpoczyna się pucharowy serial z udziałem polskich zespołów. Czas pokaże, czy
będzie to „tasiemiec”, najlepiej w brazylijskim klimacie (oby!), czy też nudny „sitcom”,
przerwany zanim na dobre się rozkręcił.
Tradycyjnie, jak po każdym
losowaniu i teraz, nie brak hurraoptymistów. Którzy już liczą gole strzelone przez
polskie zespoły potencjalnie słabszym rywalom. Oby jednak się nie przeliczyli...
Rzeczywiście, pierwsi przeciwnicy
Lecha, Ruchu, czy Wisły - z Azerbejdżanu, Kazachstanu i Litwy - nikogo „nie
powalają” na kolana. Warto jednak uświadomić sobie z czego to głównie wynika. Niestety, z
roku na rok, ciągle obsuwamy się w dół na europejskiej pucharowej „drabince”, a
to automatycznie sprawia, że polskim drużynom zamiast korzystać z uroków pełni lata i spokojnie przygotowywać się do sezonu, przychodzi już teraz rozpoczynać
jesienną pucharową rywalizację. Właśnie z potencjalnymi słabeuszami Starego Kontynentu. Co gorsze
zdarzało się, że i oni okazywali się zbyt mocni dla drużyn „rządzących” naszą
ekstraklasą. Nie musimy zbyt daleko sięgać pamięcią, by znaleźć na to przykłady.
Choćby wciąż wypominana piłkarzom Wisły ubiegłoroczna „wpadka” na drodze do
Ligi Mistrzów z Levadią Tallin, czy też nie tak odległa kompromitacja legionistów
(nie tylko piłkarzy, ale i pseudokibiców) w konfrontacji z Vetrą Wilno w Pucharze
Intertoto.
Na niechlubnej liście
polskich pucharowych blamaży nie brak także chorzowskiego Ruchu, który po latach wraca
do Europy. Nawet jednak klęskę 0:7 ze znakomicie grającym wówczas Ajaxem Amsterdam, czy też
znacznie późniejsze 1:6 z solidnym zespołem CSKA Sofia, trzeba traktować w zupełnie
innych kategoriach, niż ewentualną porażkę w dwumeczu z Szachtiorem Karaganda,
do której miejmy nadzieję inaugurujący polski pucharowy serial 2010 „Niebiescy” nie dopuszczą.
Zamiast jednak licytować się ile
to razy piłka wpadnie do siatki pierwszych pucharowych rywali naszych zespołów,
lepiej, pomni nauczki z przeszłości, dmuchajmy na zimne. Nikomu to z pewnością nie
zaszkodzi…
Podziel się na:
Facebook
Twitter
Blip
Nk.pl
Wykop
KOMENTARZE:
wgZEBuqrBtbpMFo
YouÂre a real deep thinker. Thanks for sarhing.
kamil
Wszystko zawarłeś w pierwszym wpisie pod tym newsem. Jestem takiego samego zdania
pompon
no to zacznijmi komentowac bo chlopaki fajna robote tu robia i szkoda zeby sie marnowala, niech kazdy kto chce komentuje wszystkie newsy :) bedzie fajna zabawa :) a tak w temacie tekstu to co sadzicie o tegorocznej walce o puchary ?
maruda
Nie widzę przeciwwskazań, bo też tu chętnie zaglądam - tytuł szefa komitetu masz oczywiście bankowo:)
pompon
no nie robmy jaj :) jest tyle newsów na stronie wiec pelno tematow do dyskusji, zawiazmy komitet obywatelski ktory zrobi halas na tej stronie bo mi sie ona podoba :D
maruda
pewnie nikomu się nie chce pisać
pompon
będzie tak jak zawsze, szumne zapowiedzi a później "wielkie" rozczarowanie. Czemu na tej stronie nie ma komentarzy do newsów?

Piłkarz Jagiellonii na celowniku klubu z Ukrainy
Robert Arzumanjan nie pojechał na zgrupowanie Jagiellonii Białystok do Turcji. Piłkarzem zainteresowany jest ukraiński, Krywbas Krzywy Róg. Czy dojdzie do transferu?

Nowotka graczem "Jagi"
Paweł Nowotka podpisał półroczny
kontrakt z Jagiellonią z opcją przedłużenia o kolejny rok - informuje oficjalna strona internetowa klubu z Podlasia.

Kostuch i Kalista nie zagrają w Jagiellonii
Przemysław Kostuch i Mirosław Kalista chociaż nie zagrali w żadnym spotkaniu w lidze nie są już zawodnikami Jagiellonii.

Porażka z wicemistrzem Białorusi
Ruch Chorzów przegrał w meczu kontrolnym rozegranym w ramach zgrupowania w Turcji z wicemistrzem Białorusi Szachtiorem Soligorsk 2:0.

Hajto i Dźwigała z licencjami
Trenerzy Tomasz Hajto oraz Dariusz
Dźwigała warunkowo otrzymali licencję PZPN PRO która upoważnia ich do
prowadzenia drużyn z najwyższych klas rozgrywkowych w Polsce.