Ostatnia porażka w Gdyni z Arką mocno skomplikowała sytuację piłkarzy Piasta. Gliwiczanie, by uniknąć degradacji muszą nie tylko pokonać w ostatnim meczu sezonu Cracovię, ale równocześnie liczyć na korzystny dla nich rezultat we Wrocławiu.
Czy Śląsk pomoże?Wszyscy w Gliwicach zdają sobie doskonale sprawę o wyjątkowości sobotniej konfrontacji z „Pasami”. Ten mecz, a ściślej mówiąc dwa spotkania 30 kolejki ekstraklasy rozstrzygną o przyszłości gliwickiego futbolu. Sytuacja podopiecznych trenera Ryszarda Wieczorka jest o tyle niekomfortowa, że o ich losie rozstrzygać będzie także równolegle rozgrywany mecz Śląska z Arką. Czy wrocławianie pomogą Piastowi? Takie pytanie od wtorku zadają sobie z pewnością wszyscy bez wyjątku kibice „Piastunek”. Jeśli bowiem Arka wygra przy Oporowskiej, wówczas wynik meczu Piasta nie będzie miał żadnego wpływu na układ tabeli i gliwiczanie pożegnają się z ekstraklasą. Jeśli gdynianie zremisują bądź przegrają, wówczas wygrana Piasta, bez względu na wynik meczu Odry Wodzisław w Krakowie z Wisłą, da gospodarzom upragnione utrzymanie.
Z Glikiem na… trybunachLos nie był jednak łaskawy dla Piasta. Już przed pierwszym sobotnim gwizdkiem przy Okrzei wiadomo, że w konfrontacji z „Pasami” gospodarze będą musieli radzić sobie bez Kamila Glika, który musi pauzować za żółte kartki i może jedynie dopingować kolegów… z trybun. Co to oznacza dla zespołu trenera Ryszarda Wieczorka nie trzeba nikogo przekonywać. Kamil Glik to nie tylko prawdziwa ostoja defensywy, ale i jeden z liderów kreujących grę zespołu. Kibice pocieszają się jednak faktem, że tym razem Piast będzie miał za zadanie atakować, a nie bronić się, więc w tej sytuacji o losach meczu rozstrzygną atuty ofensywne, a tych nie brak przecież w gliwickim zespole.
Premii dla „Pasów” nie będzieTrener Cracovii Orest Lenczyk nie ukrywał wcale, że liczył się z sytuacją, iż o utrzymaniu jego zespołu w lidze decydować będzie ostatni mecz w Gliwicach. Tak właśnie byłoby gdyby nie kuriozalny „samobij” Mariusza Jopa, który w ostatnich sekundach doliczonego czasu Świętej Wojny z Wisłą, dał „Pasom” bezcenny punkt. Ucieszył o piłkarzy i kibiców, którzy bez szczególnej presji mogą teraz oczekiwać finału sezonu. Nie zadowolił jednak właściciela klubu, Janusza Filipiaka, który stwierdził otwarcie, że wbrew temu co oczekują zawodnicy specjalnej premii za utrzymanie w lidze nie będzie. Nie tego bowiem oczekiwał w tym sezonie od sponsorowanego przez niego zespołu. Ciekawe jak ta deklaracja, wobec milionowych premii, jakie w innych klubach są gotowi płacić za utrzymanie, podziała na zawodników. Czy znajdą oni motywację, by w Gliwicach powalczyć na tyle, na ile ich stać? Odpowiedź na to pytanie da zapewne dopiero mecz rozegrany przy Okrzei…
Piast Gliwice - Cracovia (17:00)
Relacja LIVE -
Kliknij!AdamŹródło: własne