19.07.2010 17:28:32 - Wywiady Autor: jacek
Zieliński: Czekamy na "złoty strzał"
- Okienko kończy się wraz z ostatnim dniem sierpnia. Poczekajmy na to co może się wydarzyć, a może wydarzyć się wiele łącznie z tzw. „złotym strzałem”. - mówi w rozmowie z nami trener Lecha Poznań, Jacek Zieliński. Dalsza część wywiadu w rozwinięciu.
Trzech zawodników udało się jak na razie pozyskać. Z którego transferu jest Pan najbardziej zadowolony?
- Pozyskaliśmy już czterech zawodników.
Czyli transfer Rudnevsa również doszedł do skutku?
- Tak, choć co prawda nie został jeszcze zaprezentowany mediom, ale mogę oficjalnie przyznać, że Artjoms będzie w nowym sezonie występować w barwach Lecha.
Zatem Lech będzie grał dwoma napastnikami? Szykuje się jakieś przemeblowanie w ustawieniu?
- Schematu gry raczej nie będę zmieniać, gdyż chciałbym to tylko i wyłącznie udoskonalać. Mówimy o dojściu trzech napastników, ale Artur Wichniarek ma rozegrany dopiero jeden mecz, Joel Tshibamba może być brany pod uwagę dopiero w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów, a Artjoms Rudnevs jeśli zakwalifikujemy się do fazy grupowej. Poczekałbym więc na rozwój sytuacji.
Czy sprowadzenie Artura Wichniarka, którego klub wcześniej nie chciał, jest oznaką słabości komitetu transferowego Lecha?
- Prezes Kadziński mówił o tym, że prowadzimy inną politykę transferową. Doszliśmy jednak do wniosku, iż tak doświadczony piłkarz, z dziesięcioletnim stażem w Bundeslidze, będzie idealnym nauczycielem dla młodszych, a przy okazji pomoże nam w realizacji celów. Bzdurą jest mówienie, że nie chcieliśmy Wichniarka.
Obsada napastników praktycznie już w całości. To koniec wzmocnień Lecha?
- Przypominam, że okienko kończy się wraz z ostatnim dniem sierpnia. Poczekajmy na to co może się wydarzyć, a może wydarzyć się wiele łącznie z tzw. „złotym strzałem”. Na chwilę obecną jestem zadowolony z tych zawodników, których mam.
W środę rewanż z Interem. Formalność według Pana, czy może jednak ta jednobramkowa zaliczka z Baku to trochę za mało i trzeba piłkarzy trochę bardziej zmobilizować?
- Ja ich mobilizować nie muszę, bo wszyscy zdają sobie sprawę z tego o co walczą. Ja im cały czas tłumaczę, że gramy tak, jakby wynik pierwszego meczu był 0:0. Nie lekceważymy przeciwnika i mogę poświadczyć o pełnej koncentracji i zaangażowaniu.
Obrona tytułu mistrzowskiego w tym sezonie będzie o wiele trudniejszym zadaniem, patrząc na to jak została wzmocniona Legia, czy Wisła?
- Sam fakt, że bronimy tytułu stawia nas w trudniejszej sytuacji, ale szlachectwo zobowiązuje! Jesteśmy mistrzem Polski i nie ukrywam, że również i w przyszłym sezonie naszym głównym celem będzie wzniesienie Pucharu tuż po ostatnim gwizdku.
Rozmawiał: Jacek Czaplewski
Źródło: własne

Pewne zwycięstwo wrocławian
Przebywający na Cyprze zespół Śląska Wrocław pokonał przedstawiciela koreańskiej ekstraklasy - Gyeongnam FC aż 5:1. Bramki dla podopiecznych Oresta Lenczyka zdobyli Sebastian Mila, Rok Elsner, Mateusz Cetnarski (dwie) oraz Dalibor Stevanović.