11.02.2010 13:55:26 - Piłka nożna Autor: Sebastian Najman
Wygrali mecz, wygrali tez bójkę!
Jak informuje dziennik FAKT pod koniec rozegranego wczoraj w tureckim Side sparingu Lechii Gdańsk ze Spartakiem Nalczik wybuchła ostra bijatyka między piłkarzami obu drużyn. Górą byli Polacy, podobnie zresztą jak na boisku bo biało zieloni zwyciężyli 1:0.
Od pierwszego gwizdka sędziego iskrzyło na placu gry. Głównie za sprawą agresywnie grających Rosjan. Niektórych z nich nie interesował futbol. Pierwszy moment zapalny miał miejsce pod koniec pierwszej połowy. Napastnik Spartaka uderzył wtedy pięścią Krzysztofa Bąka. Wówczas doszło jedynie do wzajemnych przepychanek.
Po przerwie nadal nie było spokojnie. Gdy obrońca Spartaka brutalnie sfaulował Pawła Buzałę , a sędzia nie zareagował, napastnik Lechii sam postanowił powiedzieć rywalowi, co o nim myśli. Znów doszło do szarpaniny, ale prawdziwy wulkan wybuchł pod koniec spotkania.
Kapitan Spartaka, nie mogąc dogonić Jakuba Zabłockiego, zatrzymał go ręką, przewracając napastnika gdańszczan. Tego było już za wiele! Zabłocki wdał się w pyskówkę z rywalem, a gdy ten zaczął wymachiwać rękami, sam zarobił "liścia”. Rosjanin nie pozostał dłużny, wkładając Zabłockiemu paluchy w oko.
Swojemu koledze na pomoc ruszyli wtedy pozostali lechiści, wśród
których najaktywniejszy był Piotr Wiśniewski, prezentując umiejętności
niczym Bruce Lee. W końcu rozdzielono zwaśnione strony, a skończyło się
na czerwonych kartkach dla prowodyrów całej awantury.
– Nie można oczywiście pochwalić bijatyk, ale ta cała sytuacja to też
dowód na to, że mój zespół nie da sobie w kaszę dmuchać. Drużyna jako
grupa pokazała, że dobrze ze sobą współpracuje i każdy za każdego
pójdzie w ogień – powiedział trener Lechii Tomasz Kafarski.
Źródło: FAKT

Pewne zwycięstwo Lechii
Przebywając w Turcji drużyna Lechii Gdańsk pokonała w rozegranym dziś meczu kontrolnym mołdawski FC Costuleni 4:1. Bramki dla "Biało-Zielonych" zdobyli Paweł Nowak, Piotr Wiśniewski (dwie) oraz Ivans Lukjanovs.

Pawłowski chce do Włoch
Transfer Wojciecha Pawłowskiego z Lechii do Udinese Calcio stał się faktem. Oba kluby doszły już do porozumienia w sprawie jego szczegółów. Do włoskiego klubu bramarz Lechii ma wyjechać dopiero po sezonie, tymczasem on chciałby już teraz.