09.04.2010 01:44:42 - Wywiady Autor: Krystian Grzybek
Wojciech Grzyb dla NaszaLiga.pl
Wojciech Grzyb to nie tylko ulubieniec kibiców, ale także motor napędowy Ruchu Chorzów. W tym sezonie strzelił 4 bramki i zaliczył 6 asyst. Z pomocnikiem "Niebieskich" rozmawialiśmy m.in. o celach drużyny jeszcze na ten sezon oraz o aktualnej dyspozycji popularnego "Grzybka".
Za Wami pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Polski. Po przebiegu meczu można zdecydowanie stwierdzić, że remis to wynik krzywdzący.
- Dokładnie, wynik jest mylący. Pogoń miała tak naprawdę wiele szczęścia, że zdołała zremisować ten mecz.
Ruch jest dalej w grze (RPP - przyp. red.). A jaki cel dla „Niebieskich” jest ważniejszy? Wygrana w Pucharze Polski, czy jednak walka na całego w lidze o jak najwyższą lokatę?
- Oba cele są dla Ruchu Chorzów tak samo ważne - gramy bezsprzecznie na maksa w każdym meczu!
Wojciech Grzyb jako pomocnik, czy jako obrońca? Wszyscy zgodnie twierdzą, że Ruch bez Pana na prawej pomocy traci bardzo wiele. Pan też woli zdecydowanie bardziej ofensywne zadania na boisku?
- Zawsze bylem zawodnikiem ofensywnym, ale czasem trzeba dla dobra drużyny zagrać w defensywie i wtedy nie wybrzydzam tylko to po prostu robię.
Jeden z ekspertów stacji Canal+ stwierdził, że Wojciech Grzyb swoją postawą na boisku prezentuje się nie jakby miał 35 lat, lecz jakby dopiero zbliżały się 25 urodziny. Jest Pan motorem napędowym „Niebieskich”. Można powiedzieć, że przeżywa Pan drugą młodość piłkarską?
- Słowa Tomka Wieszczyckiego były dla mnie bardzo mile. Staram się potwierdzać w każdym meczu, że w moim wieku można nadal prezentować się naprawdę nieźle fizycznie.
W tym roku przypada 90 – lecie Ruchu. Wspaniale byłoby wpisać się w karty historii kolejnym mistrzostwem. Do końca jeszcze 7 kolejek, a strata to 7 punktów. Cel jak najbardziej w zasięgu.
- Mistrzostwo jest realne, ale jednak dosyć odlegle. Zdecydowanie bliżej jest możliwość zagrania o puchar naszego kraju, ale aby to się stało musimy wygrać mecz rewanżowy w Szczecinie.
Wraz z powrotem do klubu Waldemara Fornalika Ruch zaczął piąć się w górę. Pan już miał okazję współpracować z trenerem Fornalikiem za czasów gry w Odrze Wodzisław. Warsztat pracy trenera w porównaniu z tamtymi czasami uległ zmianie?
- Każdy trener z czasem nabiera doświadczenia, a przy tym rozwija swój warsztat pracy. Podobnie jest z trenerem Fornalikiem, który pewne rzeczy powiela inne modyfikuje a jeszcze inne są zupełnie nowymi elementami w pracy z drużyną.
Kolejnym rywalem w lidze będzie... Odra Wodzisław. Mecz raczej nie
będzie powtórką pierwszej potyczki w Wodzisławiu?
- Okaże się jak będzie w niedzielne popołudnie - choć nie mamy nic
przeciwko by było podobnie jak w Wodzisławiu Śląskim jesienią (Ruch
wygrał w Wodzisławiu 3:1 - przyp. red.).
Rozmawiał: Krystian Grzybek.
Źródło: Własne.

MORiS zadba o stadion przy Cichej
800 tysięcy złotych zabezpieczyło w budżecie miasto Chorzów,
by wykonać wszystkie niezbędne prace remontowe na stadionie przy Cichej. Ruch
nadal będzie zatem grał na tym obiekcie.

Pożyczka od miasta
Nie jest tajemnicą, że w kasie chorzowskiego Ruchu się nie przelewa. U progu wiosennychspotkań T-Mobile Ekstraklasy działacze "niebieskich" zaciągnęli kolejną pożyczkę z miejskiej kasy.