06.09.2010 11:52:21 - Piłka nożna Autor: Sebastian Najman
Wisła z nową taktyką
Robert Maaskant nie marnuje czasu. Dwa tygodnie po przyjściu z NAC Breda próbuje przekopiować na polski grunt rozwiązania stosowane w Holandii. Nową taktykę zaczął wdrażać na treningach, w Wiśle ponoć najbardziej intensywnych od czasów Dana Petrescu.
Trener krakowian stara się ograniczyć do minimum przerwy w trakcie zajęć. - Współczesny futbol polega na ciągłym ruchu zawodników i piłki - wyjaśniał.
Drużyna potrzebuje jednak czasu, by do tego przywyknąć. Po pierwsze, inne są obciążenia treningowe. Po drugie, polecenia padają po angielsku, a nie każdy piłkarz Wisły czuje się w takiej sytuacji komfortowo. Po trzecie, krakowianie przywykli do systemu 1-4-4-2, który preferował Henryk Kasperczak. Polegał on na równoległej grze dwójki napastników. Maciej Skorża i Tomasz Kulawik modyfikowali to na 1-4-4-1-1, z cofniętym i wysuniętym napastnikiem, ale ten wariant niewiele różnił się od podstawowego.
1-4-3-3 to już coś innego, jednak Holender najwyraźniej uważa, że piłkarzy dopasowuje się do systemu, a nie odwrotnie. Po nim do Krakowa przyszedł tylko jeden zawodnik oswojony z tym ustawieniem (Nourdin Boukhari), a mimo to Maaskant postanowił szlifować na Reymonta swoją sztandarową taktykę. Podczas sparingu z Resovią to Marokańczyk był centralną postacią drugiej linii. Grał przed dwójką środkowych pomocników - Michałem Chrapkiem i Tomasem Jirsakiem, którzy mieli więcej obowiązków defensywnych.
Więcej w "Przeglądzie Sportowym"

Odense pokonane. Gol Meliksona
W swoim trzecim meczu w ramach hiszpańskiego turnieju Atlantic Cup Wisła Kraków wygrała z duńskim Odense 1:0. Zwycięskiego gola dla "Białej Gwiazdy" zdobył w 10. minucie Maor Melikson. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Kazimierza Moskala zajęli trzecie miejsce.

Sari Falah trafi do Wisły?
Kolejny piłkarz z Izraela może zagrać w Wiśle Kraków. W kręgu zainteresowań działaczy Białej Gwiazdy znalazł się Sari Falah. Piłkarz Maccabi Hajfa jest ponoć bardzo chętny na przenosiny do Polski. Za jego transfer trzeba jednak zapłacić około 700 tysięcy euro.