16.08.2010 16:18:48 - Wywiady Autor: jacek
Tomaszewski: Z błota do gówna
- To co robi Smuda to pornografia. Co rusz podkreśla, że go wyniki nie interesują. Spójrzmy na ranking, jesteśmy już prawie na 60. miejscu! - mówi w rozmowie z nami Jan Tomaszewski, z którym dyskutowaliśmy o kondycji polskiego futbolu.
Kuleje ta nasza polska piłka...
- W naszej polskiej piłce tylko za przeproszeniem patriota-idiota zainwestuje pieniądze, skoro liga jest skorumpowana i nawet nie wiadomo kto w niej rządzi. Trzeba zastosować wariant Putina. Siedem lat temu w Rosji nie było aż tak źle jak u nas, ale Władimir Putin rozpierdolił cały Związek. Spowodowało to, że zaczęła się „czysta gra”, ci sponsorzy którzy weszli nie ściągali starych piłkarzy, tylko młodych perspektywicznych zawodników z Brazylii, czy też Argentyny. Efekt? Nagle się okazało, że „żółtodzioby” z Rosji zaczęły rządzić na Mistrzostwach Europy, że przy tych wielkich talentach z Ameryki Południowej piłkarski świat dowiedział się o Zenicie Sankt Petersburg, czy Rubinie Kazań, które to drużyny zaczęły odnosić sukcesy w Lidze Mistrzów, czy Pucharze UEFA. Jaki z tego wniosek? Jeśli są normalne warunki to wyniki same przyjdą z czasem.
W takim razie niech Wisła zatrudni Dana Petrescu, który kilka lat temu próbował zrobić porządek i dać zalążek profesjonalnego futbolu.
- Ale to będzie tylko i wyłącznie jakiś mały element zmian. Czystki trzeba zrobić w PZPN-ie. Czytałem ostatnio w „Gazecie Wyborczej”, że wiceprezes Związku i zarazem senator stwierdził, że nie jesteśmy gorsi od Azerbejdżanu. Jasne Antku, od nas gorsze są jeszcze Wyspy Owcze, Andora i San Marino. Przecież nie tylko reprezentacja narodowa oddziaływuje na ranking FIFA. Gdy „fachowcy” typu Lato, Piechniczek, czy Engel wchodzili do PZPN-u myśmy byli mniej więcej na 30. miejscu. Teraz zbliżamy się do 60, a oni uważają, że wszystko jest w porządku. Ze łzami w oczach apeluję do premiera Tuska: Donald, nie ruszaj ich! Niech zostaną do końca świata (i jeden dzień dłużej), bo jeśli zrobisz porządek to kto do mnie zadzwoni, kto zaprosi mnie do studia!? Przecież nie będę mieć tematów do komentowania. Podkreślę raz jeszcze, Smudę nie można wyrzucić, go trzeba dyscyplinarnie wypierdolić!
Dlaczego ma zostać wyrzucony dyscyplinarnie?
- Nie trzeba będzie mu płacić odszkodowania. A dlaczego go wypierdolić? Rozmawiałem z Michałem Listkiewiczem, który powiedział mi, że osobiście „załatwił” Smudzie wyjazd do RPA na Mistrzostwa Świata. Nie chodzi tutaj o wejściówkę na mecz, ale cały pobyt i przede wszystkim obserwację „od kuchni” reprezentacji Niemiec bądź Holandii. Przecież nie ma nic lepszego jak podejrzeć od środka wszystkie metody jakie stosują prawdziwi fachowcy chociażby by zregenerować siły pomiędzy meczami i po trzech dniach zawodnicy są jak nowo narodzeni. „Franz” odmówił jednak wyjazdu.
Wydaje się jednak, ze "za mało", by zwolnić selekcjonera za odmowę obserwacji drużyn podczas MŚ.
Statut FIFA, UEFA i nasz jednogłośnie stwierdzają, że piłka jest apolityczna. Przykładów jest wiele, jeśli politycy się wpieprzają w futbol od razu FIFA grozi wyrzuceniem. Smuda, Tomaszewski mogą się zaangażować w komitet wyborczy, natomiast selekcjoner reprezentacji nie ma prawa! A tymczasem Smuda zaangażował się w honorowy komitet teraz już prezydenta, Bronisława Komorowskiego. Dlatego gdyby PZPN teraz zwolnił dyscyplinarnie Smudę nie musiałby wypłacać mu pieniędzy tak jak miało to miejsce w wypadku szkoleniowca Anglii Glenna Hodlle’a, który blisko czternaście lat temu „pożegnał się” z kadrą za szereg nieetycznych wypowiedzi pod adresem niepełnosprawnych.
Co w takim razie da nam kolejna zmiana trenera na niecałe dwa lata przed EURO?
- Przecież to co robi Smuda to pornografia. Co rusz podkreśla, że go wyniki nie interesują. On nie jest trenerem klubowym, gdzie w okresie przygotowawczym można przegrywać mecz za meczem, a już w rozgrywkach ligowych zdobywać mistrzostwo. Każdy występ reprezentacji rzutuje na nas wszystkich. Nie można mówić, że wyniki nas nie obchodzą. Spójrzmy na ranking, jesteśmy już prawie na 60. miejscu!
A Franciszek Smuda twierdzi, że szuka zawodników.
- Takie słowa mógł powiedzieć Leo Beenhakker, który przyjeżdżając do Polski nie znał prawie nikogo. Albo Samuel Eto’o jeśli zostałby selekcjonerem biało-czerwonych. A z kolei Smuda od kilku ładnych lat trenował zespoły ekstraklasy i omawiając każdy mecz czy to w Lechu, czy Zagłębiu – znał i zna nadal tych wszystkich piłkarzy jak własną kieszeń. To co Pan chcesz kurwa szukać!? Niech mi też ktoś odpowie kto jest menadżerem tych wszystkich wynalazków typu Glik, czy Sadlok. Jeśli to samo nazwisko będzie się powtarzać to...wszystko jasne. Oczywiście selekcjoner ma prawo powoływać kogo tylko chce.
Czeka Pan na jakieś działania ze strony prezesa Grzegorza Lato? Szef Związku nie wypowiadał się od dawna o kondycji czy to ligi, czy też pracy selekcjonera...
- I niech tak zostanie, że się nie odzywa, bo „cisza” z jego strony to wielki sukces.
Więc zamiast słów mają być czyny?
- Zgadza się. Czekam też na decyzje Piechniczka, czy też Engela, którzy do tego stanu doprowadzili naszą piłkę. Dlatego moim zdaniem reprezentację powinien poprowadzić Maciej Skorża, bądź Michał Probierz. Broń Boże szkoleniowiec zagraniczny, bo będzie po EURO. Musi być to ktoś, kto u nas się wyróżnia i potrafi okiełznać wszystkich ligowców.
Wręcz drastycznie zmieniło się zdanie mediów, kibiców na temat Franciszka Smudy. On był głównym faworytem do przejęcia schedy po Beenhakkerze i w nim upatrywano człowieka, który będzie w stanie pociągnąć ten wózek...
- Mnie to nie interesuje. Proszę przeczytać moje wypowiedzi z tamtego okresu. Jasno mówiłem, że tylko nie Smuda. Pomijając już kwestie typowo trenerskie to„Franz” ma nawet trudności z wysławianiem się, a przecież selekcjoner reprezentacji jest i wizytówką. Co wywiad Smudy to słyszymy: „Chłopaki, chłopaki grają aaambitnie...”. Wolałem już słuchać wypowiedzi Leo po angielsku. Mnie nie interesuje zatem kto wybrał Smudę, tylko że w każdym meczu który prowadził zawsze pojawia się jakiś lapsus z jego strony, albo kompromitacja jego podopiecznych. Jeśli szkoleniowiec reprezentacji Polski ustawia się w kolejce do Samuela Eto’o po koszulkę z autografem to już naprawdę nie jestem w stanie tego określić.
Piłkarze nie byli lepsi, gdyż kibicom za doping nie podziękowali...
- Wie Pan, jaki prezes Związku, tacy piłkarze. Przypomina się słynna wypowiedź mojego przyjaciela po angielsku. Szef PZPN ma trzy języki, w tym dwa od butów i jeden własny, który z kolei trzeba jeszcze tłumaczyć na język polski... Czy to jest prezes jakim się Pan szczyci?
Jako piłkarz na pewno.
- No właśnie, ikoną futbolu jako zawodnik na pewno był. Pewnych ludzi przerastają jednak oczekiwania, stanowiska. Okazało się, że czterdziestu osobom udało się stworzyć państwo w państwie i grają na nosie blisko 40. milionowemu narodowi. „Miro D.”, Adam Giersz, czy Grzegorz Schetyna tolerowali takie zachowanie przez dłuższy czas. Dlatego apeluję raz jeszcze do premiera Tuska o to, by nie pozbawiał mnie tematów do komentowania.
Czy nie jest jednak tak, że Związkiem powinny zajmować się ludzie, którzy znają się na tej robocie, a byli, świetni piłkarze teraz powinni piastować funkcje typu „honorowy prezes” i tym podobne?
- Mam takie pewne określenie, że polscy żużlowcy pojechali „z błota do złota”. A polska piłka? „Z bagna do gówna”. Dwa lata temu, gdy „Miro D.” za aprobatą Grzegorza S. wycofał kuratora z PZPN, wychodząc z telewizyjnego studia i tym samym rzucając mikrofonem powiedziałem, że rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe. Jeśli nie zastosujemy „wariantu Putina” to na Mistrzostwach Europy najemy się wstydu. Rozmawiałem niedawno z marszałkiem Niesiołowskim. Zapytałem dlaczego nie wprowadzą kuratora. A Pan marszałek odpowiedział: Bo odbiorą nam EURO. Odrzekłem krótko, że mam w dupie wasze ME. Będę musiał więc świecić oczami przed kolegami z innych krajów, którzy przyjadą do nas na tę imprezę, że u nas afera goni aferę, korupcja korupcję, a na arenie europejskiej reprezentuje ten kraj Jagiellonia Białystok, w której gra trzech piłkarzy z zarzutami prokuratorskimi co jest nie do pomyślenia w cywilizowanym świecie. Mistrzostwa Europy są naszym wspólnym dobrem narodowym i razem powinniśmy o nie walczyć.
Najbardziej żal kibiców, którzy kupują bilety, a pozostaje im nucenie znanej przyśpiewki „zagraj, zagraj jak za dawnych lat”...
- No tak, a na dodatek czy jest jakiś kraj, w którym federacja podała kibiców do Sądu?
Polska...
- Właśnie, dlatego brawa dla nich. Niech Ci grabarze polskiej piłki w dalszym ciągu usypują ten kopiec, a mi nie zabraknie tematów do komentowania.
Rozmawiał: Jacek Czaplewski
Źródło: własne
AntyKibic1993
Po czesci trzeba sie zgodzic z tym co Jan T. mówil w tym "poprawnym" wywiadzie. Rzeczywiscie jesli chodzi o prezesa zwiazku, jego czlonkow czy ogolna kondycje pozaboiskowej strony polskij pilki to sytuacja wyglada ze tak powiem idac sladem Jan T., chujowo. Ale co do trenera Smudy absolutnie sie nie zgodze. On ma miec wynik reprezentacji na ME a okres przygotowawczy to,wydaje mi sie, czas na to zeby znalezc odpowiednich piLkarzy i wypracowac konkretny i co wazniejsze skuteczny styl gry. Wolicie zeby Polska wygrala towarzysko z Kamerunem czy zeby zostala półfinalista ME??? Odpowiedz jest chyba prosta, chodz jak widac nie dla kazdego. Dajmy temu czlowiekowi czas na dzialanie i nie czepiajmy sie o to ze chce dostac koszulke od Eto'o czy ze denerwuje sie przed kamera. Nie wszyscy panie Janku maja taki luz w mediach jak pan zeby oscentacyjnie rzucac kurwami. Mowil pan ze trzeba nam trenera z doswiadczeniem ligowym ktory wlasnie na tej arenie sie wyroznia. A kto przepraszam bardzo wypracowal w Lechu tak fantastyczny styl i osiagnal tak wiele jak na realia polskiej pilki klubowej w Europie z Widzewem czy Lechem wlasnie??? Wydaje mi sie ze byl to Franciszek Smuda. Co do trenera Skorzy to rzeczywiscie wyroznia sie w naszej lidze.. Wczesniej kompromitowal sie w Wisle, a teraz odnosi "sukcesy" w Legii. Skorza na selekcjonera reprezentacji..To chyba jakas czarna komedia i to w ogole nie smieszna. Widac pana zdaniem lepiej jak trenerem byl Stefan Majewski, ktory tak godnie nas reprezentowal i dal druzynie narodowej tak wiele niz Frantz Smuda. Jakos tego zenujacego pomyslu pan nie neguje. Chce rowniez przypomniec ze takie postacii jak Glik, Sadlok czy Jodłowiec w kadrze to wynalazek naszego pomaranczowego zbawiciela L. Benhacker'a. To prawda ze korupcja zżera nasza pilke, a dzialacze mysla o wlasnych kieszeniach a nie dobru naszych druzyn. Ale z calym szacunkiem to ze rzuci pan pare swietnie wpadajacych w ucho przeklenst czy popisze sie jakims glebokim przyslowiem nie da nic polskiej pilce, a od pana, czlowieka majacego pewne mozliwosci dojscia i kontakty wymagamy jako kibice troche wiecej niz to co pan tak biegle mowi. Jest zle - niech pan dziala panie Janku, a nie tylko gada...