27.07.2010 22:20:40 - Piłka nożna Autor: Sebastian Najman
Niewykorzystali swojej szansy
Mimo ambitnej walki i momentami lepszej gry od swojego rywala Lech Poznań przegrał w Pradze z miejscową Spartą 1:0. Zwycięską bramkę dla Prażan w 76. minucie zdobył Erich Brabec.
Po słabym meczu przed tygodniem w Poznaniu, kiedy to Lech
Poznań dopiero po rzutach karnych wyeliminował niżej notowanego rywala, Inter
Baku wszyscy mieli nadzieję, że dzisiejszy mecz pokaże nam całkiem innego
Lecha, drużynę która nie tak dawno w dobrym stylu walczyła w fazie grupowej
Pucharu UEFA.
Już pierwsze minuty pokazały, że zespół Jacka Zielińskiego
wyciągnął daleko idące wnioski z ostatniego pucharowego meczu. Bardzo dobra gra
obrońców spośród których wyróżniał się Manuel Arboleda w znaczący sposób
przyczyniła się do rozbijania ataków Sparty. Ponadto żelazna obrona „Kolejorza”
to nie wszystko na co postawił trener gości. W 9. minucie bliski zdobycia gola
był Arboleda jednak piłka po jego strzale głową została skutecznie wybroniona
przez Blaźka. Chwilę później na strzał z dystansu zdecydował się debiutujący
dzisiaj Kiamil Drygas czym sprawił duży kłopot bramkarzowi Prażan. W kolejnych
minutach obserwowaliśmy kilka faz na które można podzielić pierwszą połowe tego
meczu. Raz dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze a raz Lechici. Warto
wspomnieć, że nie brakowało ostrej, momentami brutalnej gry, która często było
przerywana gwizdkiem. O grze Sparty
można napisać tyle, że niedokładność i zbyt schematyczne rozgrywanie akcji
pozwoliło na stworzenie bardzo małej liczby groźnych sytuacji z których jedynie
uderzenie Kadleca z 28. minuty mogło wpaść do siatki gdyby dużo większą
dokładnością popisał się zawodnik gospodarzy. Do przerwy zatem nie widzieliśmy bramek.
Po zmianie stron obserwowaliśmy wyrównane i równie mało
interesujące widowisko co w pierwszej połowie. Wrażeni niepewnych sprawiali
Prażanie, którzy na wszelkie sposoby chcieli przedostać się pod pole karne Kotorowskiego.
W 61. minucie Stilić zdecydował się na uderzenie z dystansu trafiając jeszcze w
jednego z obrońców co zmieniło tor lotu futbolówki, która minimalnie poszybowała
obok bramki. Pomiędzy 60. a
70. minutą meczu śmiało można powiedzieć, że Lechici zdominowali środek pola
nie pozwalając na nic swojemu dzisiejszemu rywalowi. W 71. minucie mocnym
uderzeniem zza pola karnego popisał się Kucka, dobrze jednak interweniował Kotorowski. Akcja ta dała nowe siły zespołowi gospodarzy, którzy próbował wykorzystać to, że Lech bardziej cofnął się do obrony. W 76. minucie Erich Brabec po zamieszaniu w polu karnym skutecznie uderzył na bramkę poznaniaków i dość niespodziewanie Sparta objęła prowadzenie. W 83. minucie kapitalną interwencją po strzale Matějovský popisał się Krzysztof Kotorowski ratując swój zespół od utraty drugiego gola. Niestety mimo walki do końca lechici nie byli w stanie zdobyć bramki a ponadto tylko dzięki interwencjom swojego bramkarza nie stracili ich więcej.
Sparta Praga – Lech Poznań 1:0 (0:0)
Erich Brabec 76
RELACJA NA ŻYWO – kliknij!
RAPORT – kliknij!
Źródło: własne
Podziel się na:
Facebook
Twitter
Blip
Nk.pl
Wykop
KOMENTARZE:
Vader74
Tshibamba albo Wichniak maja kilka dni na zlapanie formy strzeleckiej, moze w niedziele w meczu superpucharu cos pokaza oby za tydzien mogli strzelic min. dwa gole
MCH
Fuks fuksem, mecz ogolnie brzydki, ale prawda jest tez taka, ze Lech w tych trzech dotychczasowych meczach kw. LM zdobyl tylko 1 (slownie: JEDNA) BRAMKE! Z taka skutecznoscia to panowie do LM po prostu nie da sie awansowac...
kibic
no niestety lech bedzie mial mega duzy problem przed rewanzem i chyba ciezko sobie wyobrazic z taka skutecznoscia jak dzis ze uda sie awansowac :/
AG
pierdolone czeskie fuksiarze!

Lech na podium Marbella Cup
Zespół Lecha Poznań wywalczył trzecie miejsce podczas turnieju Marbella Cup. W małym finale Kolejorz pokonał w rzutach karnych chiński Guanghzou Evergrande.

Z "Barcy" na Bułgarską?
Celem transferowym numer jeden dla działaczy "Kolejorza" zdaniem sport.pl jest obecnie Hiszpan Toni Calvo.

Murawski wróci za cztery tygodnie
Rafał Murawski, który w poniedziałkowym spotkaniu z Rubinem Kazań doznał
kontuzji jest już w Poznaniu. Lechita wraz z doktorem Witoldem
Dudzińskim wprost z lotniska udał się na szczegółowe badania. Na
szczęście piłkarz nie będzie musiał przejść operacji.

"Muraś" wraca do domu
Podczas poniedziałkowego sparingu z Rubinem Kazań kontuzji nabawił się pomocnik Lecha Poznań i reprezentacji Polski Rafał Murawski. Jeszcze nie wiadomo jak długo potrwa rehabilitacja popularnego "Murasia".

Wyraźna porażka Lecha
Lech Poznań przegrał z Rubinem Kazań 3:1 w półfinałowym meczu turnieju Marbella Cup. Jedyną bramkę dla poznaniaków strzelił w 20. minucie Artjom Rudniew.