Po wyeliminowaniu Interu Baku, teraz na drodze piłkarzy Lecha Poznań do elitarnej Ligi Mistrzów staje o wiele bardziej wymagający rywal – Sparta Praga. Już we wtorek o godz. 20.30, w stolicy Czech „Kolejorza” czeka pierwszy mecz III rundy kwalifikacji Champions League.
Nikogo nie trzeba przekonywać jak ważne to spotkanie dla zespołu trenera Jacka Zielińskiego. Także nikt nie ma wątpliwości, że mistrzowie Polski jeśli myślą o korzystnym rezultacie muszą zagrać przynajmniej o klasę lepiej, niż w rewanżowym spotkaniu z Interem Baku.
Sparta Praga - Lech Poznań (wtorek, 20:30)
- Kliknij!Klasowy rywal z przeszłościąChoć jesienią minie już pięć lat od ostatniego występu prażan w Champions League, to dla nikogo nie ulega wątpliwości, że Lechowi przyjdzie się zmierzyć z naprawdę wymagającym i ogranym w Europie zespołem. Sparta po trzech latach odzyskała miano najlepszej drużyny Czech, a w swoim dorobku ma aż 35 tytułów mistrza kraju. Jeśli dodamy do tego, że w przeszłości przez 9 lat (!) z rzędu drużyna występowała nieprzerwanie w Lidze Mistrzów, a raz w sezonie 1991/91 była dosłownie o krok od finału tych elitarnych rozgrywek, to trudno deprecjonować klasę prażan oraz ich przynależność do europejskiej elity piłkarskich klubów. Wprawdzie, co oczywiste, od tamtego czasu zmienił sztab szkoleniowy oraz kadra zespołu, jednak trener Jozef Chovanec czy reprezentujący obecnie barwy Sparty, Jaromir Blazek, Daniel Żitka, Tomas Repka. Libor Sionka, Marek Matejovski, czy Jurij Kucka – to postacie, których europejskim kibicom futbolu specjalnie przedstawiać nie trzeba.
Bez Bandrowskiego i Kiełba, ale z TshibambąWszyscy w Poznaniu, na czele z trenerem Jackiem Zielińskim i piłkarzami odczuwają jeszcze moralnego „kaca” po nadspodziewanie trudnej i dramatycznej rywalizacji z Interem Baku. W Pradze ma wystąpić jednak odmieniony Lech i nie chodzi wcale tylko o kadrowe roszady w ekipie „Kolejorza”. W poniedziałek na mecz z mistrzem Czech pojechało ostatecznie 19 piłkarzy. Dla jednego z nich, który nie znajdzie się w meczowym protokole, będzie to tylko wycieczka do Pragi. Wszyscy jednak chcą grać i pomóc „Kolejarzowi” w drodze do upragnionej Ligi Mistrzów. W Poznaniu pozostali tylko kontuzjowany Tomasz Bandrowski oraz Jacek Kiełb. Wśród wybrańców trenera Jacka Zielińskiego znalazł się natomiast nowy nabytek Lecha, znany kibicom z występów w ostatnim sezonie w barwach Arki, Joel Tshibamba. Czy napastnik rodem z Kongo sprawi, że „Kolejorz” wreszcie zacznie zdobywać bramki? Na pewno na stadionie w Pradze bardzo by się to przydało, o ile oczywiście znajdzie on miejsce w podstawowym składzie Lecha.
Dylematy Jozefa ChovancaKadrowe rozterki przed wtorkowym meczem nie opuszczają także trenera Sparty, Jozefa Chovanca, który, jak dobrze pamiętamy, kilka lat temu był o krok od objęcia posady przy Łazienkowskiej. W sobotnim meczu z 1.FC Slovacko urazu nabawił się pomocnik, Kamil Vacek, a przeciwko Lechowi z powodu urazów nie będą mogli wystąpić także: ostoja defensywy praskiej drużyny z poprzedniego sezonu Ondrej Kusnir oraz słowacki napastnik Milos Lacny. Na ile te ubytki odbiją się na sile praskiej „jedenastki” przekonamy się już we wtorkowy wieczór.
Krok od rajuMimo, iż Lech ma w perspektywie jeszcze zaplanowany na 4 sierpnia rewanż przy Bułgarskiej, to nie ulega wątpliwości, że wynik wtorkowego meczu będzie miał ogromne znaczenie w rywalizacji o awans. A jest o co walczyć! Po tym dwumeczu Sparta bądź „Kolejorz” znajdzie się tylko krok od futbolowego raju, gdzie na piłkarzy czeka nie tylko klubowa europejska elita, ale i lukratywne premie finansowe. Rozstawienie wskazuje na to, że w czwartej i zarazem ostatniej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów, rywal nie będzie wcale aż tak mocny jak mogłoby się to wydawać. By się o tym jednak przekonać Lech musi najpierw wyeliminować praską Spartę.
Sparta Praga - Lech Poznań (wtorek, 20:30)
- Kliknij! AdamŹródło: własne