03.09.2010 10:42:49 - Piłka nożna Autor: Sebastian Najman
Limity wynagrodzenia w ekstraklasie?
Jak czytamy w dzisiejszym "Przeglądzie Sportowym" prezes Górnika Zabrze Łukasz Mazur wpadł na pomysł by zapożyczyć z ligi NBA salary cap, czyli limit wynagrodzenia w tym przypadku dla piłkarzy.
- Wiem, że narażam się w ten sposób piłkarzom, ale moim zdaniem limit wynagrodzeń jest potrzebny. Teraz często jest tak, że płace, zwłaszcza polskich zawodników, są nieadekwatne do ich umiejętności. Należałoby to zmienić, usystematyzować - uważa Mazur.
- Nie zgadzam się z tym, żeby płacić według szablonu - ripostuje Paweł Drumlak, prezes Stowarzyszenia Profesjonalnych Piłkarzy i Amatorów.
- Gdyby iść tokiem rozumowania prezesa Górnika to należałoby się odnieść do zarobków w Europie. Tu dopiero są kwoty, które budzą grozę. Można by zapytać czy Cristiano Ronaldo zasługuje na kilkadziesiąt milionów euro rocznie. Uważam, że jeśli ktoś znajduje w tym marketingowy sens to tak. Zresztą nikt nie jest przymuszany pod ścianą do płacenia wielkich gaży - kwituje Drumlak.
Działaczom plan Mazura się jednak podoba. - Jest ciekawy i doskonale rozumiem jego podłoże - mówi Ireneusz Trąbiński, dyrektor Ekstraklasy S.A.
- Kiedyś jako prezes żużlowego klubu zgłosiłem taki pomysł w speedway`u - przypomina właściciel Lechii Gdańsk Andrzej Kuchar. - Zgadzam się, że piłkarze są przepłacani - dodaje Józef Birka, szef rady nadzorczej Śląska Wrocław.
Mimo aprobaty dla pewnej idei nie ma jednak zgody na jej wprowadzenie. Nikt nie potrafi określić zasad, na jakich miałoby się to odbyć. - Poza tym wszelkie tego typu ograniczenia w płacach są niezgodne z prawem unijnym - komentuje Trąbiński.
- Oczywiście prezesi klubów mogliby zawrzeć takie nieformalne porozumienie, ale musiałoby ono dotyczyć również pierwszej ligi, bo najbogatsi właściciele przecież tam też płacą krocie. Ale nawet jeżeli byłby taki kompromis, to musiałby jeszcze istnieć mechanizm, by skutecznie to wszystko weryfikować. Już na pierwszy rzut oka zbyt skomplikowanie to wszystko wygląda. I dlatego nie sądzę, by dało się to zrealizować.
Więcej w Przeglądzie Sportowym

Pewne zwycięstwo wrocławian
Przebywający na Cyprze zespół Śląska Wrocław pokonał przedstawiciela koreańskiej ekstraklasy - Gyeongnam FC aż 5:1. Bramki dla podopiecznych Oresta Lenczyka zdobyli Sebastian Mila, Rok Elsner, Mateusz Cetnarski (dwie) oraz Dalibor Stevanović.