Piłkarze "Kolejorza" nie zwalniają tempa! Tym razem po bardzo dobrym meczu pokonują Cracovię Kraków 3:1. Świetny mecz rozegrał dziś Sławomir Peszko, który strzelił bramkę, asystował i miał udział przy trzeciej dla swojej drużyny.
Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego
Mirosława Góreckiego do przodu ruszył Lech Poznań. Podopieczni
trenera Jacka Zielińskiego starali się od razu narzucić własny
ofensywny styl gry. Cracovia za bardzo cofnęła się i już w 5
minucie było bardzo groźnie. Po kapitalnym podaniu Stilicia sam na
sam z bramkarzem Cracovii znalazł się Robert Lewandowski. „Lewy”
minął Cabaja, ale już nie zdołał umieścić piłki w siatce z
bardzo ostrego kąta. Dwie minuty później szczęścia próbował
Sławomir Peszko. Piłkarza Lecha wpadł w pole karne, ograł
obrońców „Pasów” i uderzył bardzo mocno, ale świetną
interwencją popisał się Cabaj. Po dziesięciominutowym przestoju
ponownie nastąpiły ogromne emocje. Najpierw w 19 minucie przepiękną
bramkę dla gości zdobył Alexandru Suworow, który pokonał Buricia
mocnym strzałem w długi róg bramki sprzed pola karnego. „Kolejorz”
nie pozostał dłużny i kilka minut później wyrównał za sprawą
nowo pozyskanego w przerwie zimowej piłkarza. Siergiej Kriwiec po
świetnym dośrodkowaniu Peszki z prawej flanki zamknął całość
na dalszym słupku i umieścił piłkę wślizgiem w bramce. Po tym
„bombardowaniu” ponownie mieliśmy uspokojenie gry. Oba zespoły
starały się spokojnie konstruować swoje akcje. Bańka kolejny raz
pękła w 38 minucie. Sławomir Peszko przebojem wpadł w pole karne
„Pasów”. Uderzył, bardzo dobrze obronił Cabaj, ale piłka
zaraz po tym spadła na Roberta Lewandowskiego. Ten nie mógł już
zmarnować takiej okazji i umieścił pewnie futbolówkę w bramce.
Od początku drugiej połowy spotkania
do przodu ruszył zespół Oresta Lenczyka. Pierwsze dziesięć minut
to ciągłe próby ataków gości. W najważniejszych momentach
brakowało jednak zimnej krwi. „Kolejorz” obudził się dopiero
od 60 minuty, a kilka minut później... padła bramka! Sławomir
Peszko starał się dośrodkować piłkę z prawie końcowej linii
boiska. Z dośrodkowania wyszedł jednak strzał, bo piłka
powędrowała wprost w okienko bramki Cabaja! Chwilę później przed
świetną szansą stanął Sławomir Szeliga, który uderzał
„szczupakiem” po dośrodkowaniu Pawlusińskiego, ale jeszcze
lepszą obroną popisał się bramkarz Lecha. Do końca meczu Lechici
starali się już głównie utrzymywać przy piłce, a goście...
goście atakowali sporadycznie, a do tego brakowało w ich
poczynaniach przekonania, że może się udać. W końcówce meczu
wyśmienitą okazję zmarnował Lewandowski, który stanął 1 na 1 z
Marcinem Cabajem. Uderzył jednak tuż obok i na zagrożeniu się
skończyło. Niedługo potem sędzia zakończył to bardzo dobre
widowisko.
Lech Poznań - Cracovia Kraków 3:1 (2:1)
Siergiej Kriwiec 24, Robert Lewandowski 38, Sławomir Peszko 63 - Alexandru Suworow 19
RAPORT -
kliknij!ZAPIS RELACJA LIVE -
kliknij!Zawodnik meczu według NaszaLiga: Sławomir Peszko
Atrakcyjność meczu według NaszaLiga: 6
Źródło: Własne
Autor: Krystian Grzybek