21.04.2010 18:38:14 - Wywiady Autor: jacek
Janoszka dla NaszaLiga.pl
Pod nieobecność Andrzeja Niedzielana wyrasta na pierwszoplanową postać w Ruchu Chorzów. Wczoraj w dramatycznym spotkaniu z Odrą Wodzisław ustrzelił hattricka, który pozwolił na zwycięstwo z Odrą w 90-lecie istnienia klubu. O kim mowa? To Łukasz Janoszka, 23-letni napastnik Ruchu.
Wczorajszy mecz chyba najlepszy w dotychczasowej karierze? Hattrick (po raz pierwszy w karierze) i w tak ważnym dla Ruchu momencie, bo wczoraj klub obchodził 90-lecie istnienia...
- Trudno powiedzieć, czy akurat najlepszy, ale na pewno najskuteczniejszy występ, bo nigdy wcześniej nie udało mi się strzelić trzech lub więcej goli w rozgrywkach ekstraklasy. Niezmiernie się z tego faktu cieszę.
Już 7. goli w tym sezonie strzeliłeś dla Ruchu. Zakładałeś jakiś plan minimum przed sezonem?
- Raczej nie zastanawiałem się nad tym. Ja miałem wtedy inne problemy, bo rywalizacja w zespole była i jest naprawdę duża. Dla mnie istotne, więc było regularne granie. Dostałem jednak szansę od trenera Fornalika i chyba odpłacam dług zaufania wobec niego, bo strzelam gole.
W czym tkwi wasza siła? Najpierw błyszczał Niedzielan do spółki z Sobiechem, potem wrócił do formy Zając i nagle wyrósł Janoszka na pierwszoplanową postać Niebieskich.
- Naszym głównym atutem jest przygotowanie fizyczne do sezonu, na które nacisk kładziono na obozach. Uwierzyliśmy też w swoje umiejętności i z przyjemnością gra nam się w piłkę. Ponadto atmosfera w szatni jest kapitalna!
To dość niespotykane w polskiej lidze, że zawsze znajdzie się ktoś taki, kto potrafi godnie zastąpić tych najlepszych.
- Mieliśmy czasem pecha z kontuzjami, czy chociażby pauzami związanymi z kartkami, ale co ciekawe zawsze znajdzie się ktoś, kto wystrzeli z formą, potrafi załatać dziury. Szczególnym ciosem był dla naszego zespołu uraz Andrzeja Niedzielana – niekwestionowanej gwiazdy Ruchu. Na szczęście jakoś sobie radzimy.
Teraz gracie na dwa fronty. Europejskie puchary lepiej wywalczyć w lidze, czy poprzez Puchar Polski?
- Najważniejsze jest żebyśmy się zakwalifikowali . Wszyscy w Chorzowie zdajemy sobie sprawę, że przed nami trudne zadanie. Nikt nam przecież awansu nie da za darmo! Tylko walką i zaangażowaniem na boisku możemy wywalczyć sobie awans. Głęboko w to wierzę, bo do każdego meczu podchodzimy jak tego najważniejszego w sezonie.
Wciąż jesteście jeszcze też w zasięgu Wisły. Śni się po nocach zdobycie tytułu mistrzowskiego z Ruchem zwłaszcza chociażby ze względu na 90-lecie istnienia klubu?
- To byłaby naprawdę świetna sprawa zwyciężyć właśnie teraz. Oczywiście walczymy o jak najwyższe miejsce, ale teraz ciężko byłoby dogonić Wisłę. Jednak tak jak powtarzam: twardo stąpamy po ziemi i wszystko wyjaśni się już wkrótce.
Rozmawiał: Jacek Czaplewski
Źródło: własne

MORiS zadba o stadion przy Cichej
800 tysięcy złotych zabezpieczyło w budżecie miasto Chorzów,
by wykonać wszystkie niezbędne prace remontowe na stadionie przy Cichej. Ruch
nadal będzie zatem grał na tym obiekcie.

Pożyczka od miasta
Nie jest tajemnicą, że w kasie chorzowskiego Ruchu się nie przelewa. U progu wiosennychspotkań T-Mobile Ekstraklasy działacze "niebieskich" zaciągnęli kolejną pożyczkę z miejskiej kasy.