07.09.2010 22:22:36 - Piłka nożna Autor: Sebastian Najman
Gra lepsza niż wynik
Reprezentacja Polski po bardzo dobrej choć wybitnie nieskutecznej grze przegrała w Krakowie z reprezentacją Australii 1:2. Spotkanie toczone było w żywiołowym tempie przy donośnym dopingu kibiców.
Po raz pierwszy w historii przyszło nam dziś zagrać
przeciwko reprezentacji Australii. Na w dalszym ciągu modernizowanym stadionie
krakowskiej Wisły licznie zgromadzeni kibice mieli nadzieję, że zobaczą równie
poprawą grę naszej reprezentacji co w sobotnim meczu z Ukrainą.
Już pierwsze minuty pokazały, że Franciszek Smuda ustawił
nasz zespół ofensywnie co zdecydowanie zaskoczyło naszych rywali, którzy mieli
problemy z wyprowadzeniem piłki. Niestety problemy Australijczyków trwały tylko do 13. minuty
kiedy to błąd naszych obrońców wykorzystał Brett Holman. Nie podłamało to
jednak naszych piłkarzy, którzy pięć minut później za sprawą ładnej bramki
Roberta Lewandowskiego doprowadzili do remisu. Przy trafieniu tym asystował
rozgrywający drugie spotkanie w biało-czerwonych barwach Sebastian Boenisch.
Kolejne minuty to w dalszym ciągu bardziej aktywna gra naszej reprezentacji i
zdecydowanie defensywna gra gości, którzy nastawienie byli na kontrataki. I
właśnie jeden z takich kontrataków potrafili zamienić na rzut karny, który w
26. minucie pewnie wykonał Luke Wilkshire. Niestety ofensywna gra reprezentacji
Polski, obfitująca w wymienność pozycji i ataki skrzydłami niosła za sobą
groźbę kontrataków, które przy błędach obrony skrzętnie wykorzystali
Australijczycy. W 30. minucie z powodu kontuzji z boiska musiał zejść strzelec
pierwszej bramki dla gości, którego zmienił Emerton. Dziesięć minut przed
końcem pierwszej połowy znakomitą okazję na wyrównanie miał Robert Lewandowski
jednak jego uderzenie z rzutu karnego najlepiej zostawić bez komentarza. Do
przerwy wynik jak i gra nie uległa zmianie i to goście mogli być bardziej
zadowoleni.
Podobnie jak na początku meczu tak i po przerwie nasza
reprezentacja grała bardzo aktywnie. W 49. minucie bardzo dobre dośrodkowanie Lewandowskiego,
źle wykończył Błaszczykowski. Minutę później ponownie przed szansą stanął
pomocnik Borussii Dortmund jednak jego uderzenie znakomicie obronił Federici.
Kolejne minuty to zdecydowana dominacja naszej reprezentacji jednak nie mająca
przełożenia na wynik. To co trzeba oddać drużynie gości to skuteczna, mądra
obrona, która pozwalała na ciągłe prowadzenie w meczu. W 71. minucie drugą
żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Emerton co minutę później mógł
wykorzystać Smolarek niedokładnie jednak kończąc znakomite podanie Boenischa. Podopieczni Franciszka Smudy im bliżej było końca tym bardziej atakowali jednak w dalszym ciągu popisując się słabym wykończeniem czy też brakiem ostatniego podania. Ostatecznie pierwsze w historii spotkanie Polski z Australią zakończyło się zwycięstwem gości 1:2. Bez wątpienia nasza gra była lepsza niż wynik. Na uwagę zasługuje ofensywna gra Sebastiana Boenischa, który pokazał się z bardzo dobrej strony ciągnąć naszą grę na prawej stronie.
Polska – Australia 1:2 (1:2)
Robert
Lewandowski 18 – Brutt Holman 13, Luke Wilkshire 26
RELACJA LIVE
– kliknij!
Źródło: własne
Podziel się na:
Facebook
Twitter
Blip
Nk.pl
Wykop
KOMENTARZE:

Pewne zwycięstwo wrocławian
Przebywający na Cyprze zespół Śląska Wrocław pokonał przedstawiciela koreańskiej ekstraklasy - Gyeongnam FC aż 5:1. Bramki dla podopiecznych Oresta Lenczyka zdobyli Sebastian Mila, Rok Elsner, Mateusz Cetnarski (dwie) oraz Dalibor Stevanović.

Nowotka graczem "Jagi"
Paweł Nowotka podpisał półroczny
kontrakt z Jagiellonią z opcją przedłużenia o kolejny rok - informuje oficjalna strona internetowa klubu z Podlasia.

Nie dali rady czeskiemu II-ligowcowi
Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało w rozegranym dziś sparingu z przedstawicielem czeskiej II ligi - MFK Karvina
2:0. Obie bramki dla gości zdobył w pierwszej połowie Admir Vladavić.

Kostuch i Kalista nie zagrają w Jagiellonii
Przemysław Kostuch i Mirosław Kalista chociaż nie zagrali w żadnym spotkaniu w lidze nie są już zawodnikami Jagiellonii.

Porażka w drugim meczu
W swoim drugim dzisiejszym meczu kontrolnym, w którym rywalem była I-ligowa Termalica Bruk-Bet Nieciecza Korona Kielce przegrała 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa dla zespołu gości zdobył w 9. minucie Piotr Trafarski. Spotkanie rozgrywano 2x35 minut.