03.09.2010 12:07:18 - Piłka nożna Autor: Sebastian Najman
Francuz zostanie w Ślasku?
Jeżeli Idangar jest gotowy do gry, zostanie w Śląsku. Decydujący dla Francuza miał być czwartkowy sparing - czytamy w "Gazecie Wrocławskiej".
- Widać, że umiejętności ma i wie, co zrobić z piłką, ale po treningach trudno ocenić, czy jest przygotowany do sezonu - tak Krzysztof Paluszek, dyrektor sportowy Śląska, ocenia testowanego przez wrocławski klub Sylvaina Idangara.
- A my nie możemy sobie pozwolić na to, że weźmiemy zawodnika, którego będziemy musieli najpierw przez dwa miesiące przygotowywać kondycyjnie do gry. Chcemy piłkarza, który od razu wejdzie na boisko i wzmocni zespół - dodaje.
Idangar jest lewonożnym pomocnikiem, a właśnie takiego zawodnika w tej chwili brakuje w Śląsku najbardziej. Pozyskanie 26-letniego Francuza byłoby dopełnieniem kadry zespołu trenera Ryszarda Tarasiewicza.
- Do całej sytuacji podchodzimy spokojnie. W piątek zagramy wewnętrzny sparing z zespołem Śląska występującym w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy i po nim trener powinien podjąć decyzję - stwierdza Paluszek.
Idangar jest wychowankiem Olympique Lyon, ale w pierwszym zespole "Les Gones" wystąpił tylko raz. Było to w meczu Ligi Mistrzów ze Spartą Praga, którą Olympique pokonało 5:0 i jednego z goli strzelił Idangar.
Nie mogąc się przebić do silnego wówczas pierwszego zespołu z Lyonu, piłkarz postanowił zmienić klub. Najpierw grał we francuskim Valenciennes, a następnie w lidze Arabii Saudyjskiej w Al Watani i w Algierii w ES Setif. Ostatni sezon spędził w portugalskim Feirense.
Źródło: Gazeta Wrocławska

Pewne zwycięstwo wrocławian
Przebywający na Cyprze zespół Śląska Wrocław pokonał przedstawiciela koreańskiej ekstraklasy - Gyeongnam FC aż 5:1. Bramki dla podopiecznych Oresta Lenczyka zdobyli Sebastian Mila, Rok Elsner, Mateusz Cetnarski (dwie) oraz Dalibor Stevanović.