29.07.2010 10:08:02 - Piłka nożna Autor: Sebastian Najman
Dopłaci by grać w ekstraklasie
Łukasz Gikiewicz nadal liczy na grę w Śląsku Wrocław. Były napastnik ŁKS wspólnie ze swoim menadżerem Markiem Citko chcą zapłacić łódzkiemu klubowi ok. 150 tys. zł za ekwiwalent - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Jak Nieoficjalnie dowiedział się "Przegląd Sportowy" również, że szefowie Śląska zamierzają dorzucić się do tej kwoty.
Gikiewicz po zakończeniu sezonu opuścił zespół z al. Unii. Nie chciał przedłużyć umowy, bo miał propozycje ze Śląska i z PGE GKS. Wybrał klub z Oporowskiej i podpisał kontrakt. Wtedy do akcji włączył się ŁKS, który zażądał 500 tys. zł za wyszkolenie zawodnika. - Skoro przepisy dają taką możliwość, to dlaczego mielibyśmy z nich nie skorzystać - mówił doradca ŁKS PSS, Tomasz Wieszczycki.
Kontrakt Gikiewicza ze Śląskiem nie wszedł w życie, ponieważ wrocławianie zabezpieczyli się na wypadek, gdyby poprzedni klub napastnika zażądał ekwiwalentu.
We wtorek piłkarz opuścił drużynę Tarasiewicza, przebywającą w Chorwacji, i udał się na sparingowy mecz szwajcarskiego zespołu FC Will. - Zagrałem 45 minut z SC Freiburg. Trenerem Szwajcarów jest Ryszard Komornicki, który widzi mnie w swoim zespole. Nie ukrywam jednak, ze wciąż mam nadzieję na występy w ekstraklasie - powiedział Gikiewicz.
Rzeczywiście, jego menedżer będzie starał się negocjować kwotę ekwiwalentu. - Mamy dla łodzian ciekawą propozycję - oświadczył Citko, który według naszych informacji gotowy jest przelać na konto ełkaesiaków 150 tys. zł. Kwota może wzrosnąć, bo również wrocławski klub chce dołożyć kilkadziesiąt tysięcy.
Źródło: Przegląd Sportowy

Pewne zwycięstwo wrocławian
Przebywający na Cyprze zespół Śląska Wrocław pokonał przedstawiciela koreańskiej ekstraklasy - Gyeongnam FC aż 5:1. Bramki dla podopiecznych Oresta Lenczyka zdobyli Sebastian Mila, Rok Elsner, Mateusz Cetnarski (dwie) oraz Dalibor Stevanović.