Janusz Białek były trener Odry Wodzisław powiedział w rozmowie z nami, że niebiesko-czerwoni są w stanie utrzymać się w lidze. Kluczową rolę mają odegrać Mauro Cantoro i Arkadiusz Onyszko.
Pan jako były trener Odry uważa, że da się stworzyć zespół w przeciągu miesiąca, który będzie w stanie walczyć o utrzymanie? - Myślę, że tak. My trenerzy szczególnie w polskich warunkach ciągle coś budujemy i rozwalamy . U nas jest to cecha, która może nam przeszkadzać na dłuższą metę, ale jest to chleb powszedni dla każdego trenera. Odra nic nowego nie odkryła. Patrząc na wagę tych zawodników, których pozyskuje się w Wodzisławiu można stwierdzić, że jest wielka determinacja by powtórzyć słynne sezony Odry i postawić wszystko na jedną kartę, zaryzykować. Tacy zawodnicy jak Mauro Cantoro świadczą o tym, że Odra chce zrobić porządki w sferze organizacyjnej.
Wspomniał Pan o Cantoro, ale jest również i Arkadiusz Onyszko. Ściąganie kilku charyzmatycznych piłkarzy do jednego zespołu, który prowadzi młody szkoleniowiec to dobry pomysł? - To się oczywiście okaże. Osobiście uważam, że dobrze się stało, iż ci zawodnicy podpisali umowy z klubem. Brakowało kilku zawodników, by zespół odpowiednio funkcjonował w środkowych strefach. Na dodatek Onyszko przy przedłużającej się kontuzji Adama Stachowiaka to właściwy wybór. Wymieniona dwójka powinna tą drużynę „ciągnąć do przodu”.
Trzeba też wziąć pod uwagę, że Odrze nie uda się pozostać w lidze. Co wtedy? Klub z małego miasteczka upadnie?- Nasza liga jest akurat taka, że tylko Widzewowi Łódź udaje się funkcjonować w realiach pierwszej ligi. Z reguły zespoły, które spadają z ekstraklasy mają ogromne problemy finansowe, organizacyjne. Nie rzadko się też zdarzały przypadki, że kluby które spadły – poleciały jeszcze niżej. Niebyt piłkarski również nikomu nie służy. W Wodzisławiu robią wszystko, aby takiego scenariusza uniknąć. Przyznam, że gdybym ja był trenerem Odry, optowałbym za takimi rozwiązaniami.
Trzynaście lat temu Odrze udało się zająć trzecie miejsce w lidze. Złote czasy jeszcze powrócą?- Uważam, że jest to możliwe, ale nie będzie łatwo. Czuć wodzisławski klimat, którego i ja doświadczyłem. W trudnych momentach wszyscy się mobilizują, pomagają sobie wzajemnie. Szkoda, że tego spokoju brakuje, gdy trzeba budować drużynę jeszcze przed sezonem. Trudno ostatnio powtórzyć te dawne sukcesy. Potencjał w Odrze na pewno jest, choć piłkarze tego zespołu są zazwyczaj lekceważeni. Oni pokazali jednak w polskiej lidze, że nawet ci co grają w zakładach bukmacherskich często się mylą. Proszę mi wierzyć, że każda drużyna, która wychodzi na mecz z Odrą wie, że o zwycięstwo będzie trudno i trzeba będzie na nie solidnie zapracować.
Rozmawiał: Jacek Czaplewski
Źródło: własne