28.08.2010 12:38:03 - Wywiady Autor: jacek
Białas: Złe dobrego początki
Stefan Białas, były trener i zawodnik Legii Warszawa, uważa, że stołecznej drużynie brakuje jeszcze odpowiedniego zgrania. Dodał także, że dwie porażki po czterech meczach to złe dobrego początki.
Kiepsko warszawska Legia rozpoczęła rozgrywki ekstraklasy.
-To nie jest aż tak fatalny początek sezonu, bo w czterech meczach zdobyli sześć punktów.
Równie dobrze mogły być cztery, gdyż rzut wolny odgwizdany w ostatnich sekundach meczu z Cracovią, czego konsekwencją był gol - co by tu nie mówić był kontrowersyjny...
- Nie należy tak gdybać, no chyba, że przy kominku (śmiech). Jest sześć punktów i tyle.
I drugi mecz przegrany w tym sezonie po kiepskiej grze.
- Rzeczywiście wczoraj był słabszy mecz z Bełchatowem. Uważam, że jest to konsekwencja sporych zmian w drużynie. Ponadto Chinyama długo nie grał, wskoczył do pierwszego składu i widać po nim, że jeszcze nie jest w pełni sił. Potrzeba czasu.
Wczoraj po spotkaniu z GKS-em, Dariusz Dziekanowski powiedział, że niektórzy piłkarze nigdy nie powinni zagrać w barwach Legii. Zgadza się Pan z taką opinią?
- W moim odczuciu zbyt ostro powiedziane. Tak jak wspomniałem to dopiero początek sezonu i dajmy więcej czasu zawodnikom, by odpowiednio się zgrali. W przebudowanej Legii występuje pięciu- sześciu nowych piłkarzy. Oczywiście tak jak inni spodziewałem się czegoś „więcej” od początku sezonu.
Brak zrozumienia, czy złe przygotowanie do sezonu było efektem tych dwóch porażek?
- Trudno mi powiedzieć, gdyż nie jestem wewnątrz zespołu. Na pewno po części i jedno i drugie. Większe znaczenie ma jednak zgranie, którego na razie nie widać. Przy tylu zmianach nie da się ot tak, pstryknięciem palca, czy czarodziejską różdżką załatwić wszystkiego.
Ale już otwarcie można przyznać, że godnego następcy Muchy nie znaleziono. Kolejny występ Antolovicia i kolejne „babole”.
- Mówiłem już wcześniej, że Legia potrzebuje doświadczonych zawodników, a nie takich których się promuje. W Legii powinien być golkiper ograny, prezentujący jakąś klasę, a Antolović i Machnowskyj to dopiero melodia przyszłości. Co nie zmienia faktu, że mogą być w przyszłości dobrymi bramkarzami.
Posada Macieja Skorży w jakimś stopniu może być już zagrożona?
- Nie, na pewno nie, zbyt pochopne myślenie. To złe dobrego początki.
Rozmawiał: Jacek Czaplewski
Źródło: własne
AntyKibic1993
Złe dobrego poczatki.. Ja rozumiem ze sie panu ostatnio dowcip wyostrzył, ale moze nie tak ostro bo pospadamy z krzesel. Umowmy sie, Legia gra fatalnie, a nawet jeszcze gorzej, a punkty zdobywa chyba tylko dzieki takim fachowcom jam M.Cabaj. Zle dobrego poczatki to by byly gdyby wyniki byly slabe ale styl uleglby zmianie na lepsze. Tymczasem jak wszyscy widzimy jedno idzie z drugim w parze. Po takich transferach i wydaniu tylku pieniedzy wszyscy oczekiwali czegoc dobrego w stosunku do poprzedniego sezonu. Na razie jednak trzeba powiedziec ze temten sezon byl swietny. Co do trenera Skorzy to na nawet sie ciesze ze jest w klubie na Lazienkowskiej, bo milosnikiem wojskowych nie jestem, a znim na pokladzie nie moga daleko zajsc...
gościu
białas nie pindol. mecze we Francji mecz z Arsenalem dwa fartowne zwycięstwa z śląskiem i krakusami po każdym tym wydarzeniu wszyscy z łazienkowskiej sikali po nogach ze szczęścia ze to już to że to ta drużyn o którą chodzi. jak widać jesteście po jakichś dobrych prochach bo inaczej tego nie można wyjaśnić. sędzia w kolejnym meczy podyktuje karnego znowu wam się mokro zrobi i uwierzycie w mistrzostwo. z taką grą do europy żeby 10 drużyna azerska rozwaliła iti na łopatki.
gościu
białas nie pindol. mecze we Francji mecz z Arsenalem dwa fartowne zwycięstwa z śląskiem i krakusami po każdym tym wydarzeniu wszyscy z łazienkowskiej sikali po nogach ze szczęścia ze to już to że to ta drużyn o którą chodzi. jak widać jesteście po jakichś dobrych prochach bo inaczej tego nie można wyjaśnić. sędzia w kolejnym meczy podyktuje karnego znowu wam się mokro zrobi i uwierzycie w mistrzostwo. z taką grą do europy żeby 10 drużyna azerska rozwaliła iti na łopatki.

Pewne zwycięstwo wrocławian
Przebywający na Cyprze zespół Śląska Wrocław pokonał przedstawiciela koreańskiej ekstraklasy - Gyeongnam FC aż 5:1. Bramki dla podopiecznych Oresta Lenczyka zdobyli Sebastian Mila, Rok Elsner, Mateusz Cetnarski (dwie) oraz Dalibor Stevanović.