GKS Bełchatów utrzymał się w walce o najwyższe cele. Zwycięstwo nad Piastem Gliwice 2:1 pokazało, że piłkarze Rafała Ulatowskiego są dobrze dysponowani na początku rundy rewanżowej. Piast natomiast miał problem z kontynuowaniem konsekwentnej gry co przyczyniło się do porażki.
Przed meczem to GKS był w roli wielkiego faworyta. Goście w poprzednim meczu ograli mistrza Polski, Wisłę Kraków po bardzo dobrej grze. Ale Piast to przeciwnik niewygodny i bardzo nieprzewidywalny.
O pierwszych piętnastu minutach można powiedzieć tyle, że się odbyły. Obydwie drużyny grały bardzo niedokładnie i już po przejściu połowy rywala nie wiedziały, co robić dalej. Przewarzały długie podania, w zasadzie nie było ani jednej ładnej, składnej akcji. Przełamanie nastąpiło w 19. Minucie, kiedy dobrze wypuścił Wróbla Nowak, ten uderzył z ostrego kąta. Kwapisz nie złapał piłki, ale dobitka Nowaka była nieskuteczna-prosto w bramkarza. Dwie minuty później Sapele próbował lobować Olszar, jednak bez skutku. W 33. Minucie na strzał z ponad trzydziestu metrów zdecydował się Rachwał i piłka po odbiciu od słupka wpadła do siatki! Kwapisz był bez szans! W 40. Minucie Rachwałowi pozazdrościł Olszar i też uderzał z podobnej odległości, jednak niecelnie. Za to GKS jeszcze przed przerwą zadał drugi cios: po dośrodkowaniu Wróbla piłkę wprost pod nogi Gola wypiąstkował Kwapisz. Pomocnik Bełchatowian nie zmarnował okazji i już w pierwszej części gry goście zapewnili sobie bezpiecznie prowadzenie.
Po przerwie od razu do ataku ruszyli gospodarze. Już w 48. Minucie po dośrodkowaniu Smektały piłka odbiła się od Rachwała, trafiła w poprzeczkę, a potem wprost pod nogi Olszara, który fatalnie spudłował z zaledwie 3 metrów. To nie zraziło Gliwiczan: po chwili uderzał na bramkę Smektała i nogami obronił ten strzał Sapela. Po paru minutach wyraźnie zaskoczeni tymi frontalnymi atakami goście doszli do głosu. W przeciągu paru minut mieli kilka rzutów rożnych, ale nic z tego nie wynikło. W 61. Minucie po świetnym podaniu Rachwała strzelał na bramkę Nowak, ale w ostatniej chwili piłkę z linii wybił Muszalik. Ten sam zawodnik w 70. Minucie starał się zaskoczyć Sapelę strzałem z rzuty wolnego. Bramkarz Bełchatowian z najwyższym trudem obronił to uderzenie. Faktem jest, że po początkowym okresie przewagi Piasta PGE odzyskał kontrolę nad meczem. Jednak Piast był w stanie strzelić w drugiej minucie doliczonego czasu gry bramkę, a jej autorem był wprowadzony po przerwie Gamla.
Piast Gliwice – PGE GKS Bełchatów 1:2 (0:2)Paweł Gamla 90 - Patryk Rachwał 33, Janusz Gol 43
RAPORT
- kliknij!ZAPIS RELACJI LIVE
- kliknij!Zawodnik meczu według NaszaLiga: Tomasz Wróbel
Atrakcyjność meczu według NaszaLiga: 4
Autor: Krzysiek
Źródło: własne