Egipskie ciemności na stadionie w Lubinie, przerwana passa Lecha Poznań, świetny mecz PGE GKS Bełchatów i Wielkie Derby Śląska dla Górnika Zabrze. Tak w skrócie można scharakteryzować emocjonującą czwartą kolejkę ekstraklasy. Zapraszamy na nasze subiektywne podsumowanie weekendu z naszą ligą!
Statystyki:Liczba goli: 12
Średnia goli: 1,5
Liczba widzów: 70 000
Średnia widzów: 8750
Żółte kartki: 32
Czerwone kartki: 1
Cytat kolejki: Tomasz Zahorski napastnik Górnika Zabrze po wygranych WDŚ z Ruchem Chorzów:
Przez najbliższe pół roku możemy z dumą spacerować po Śląsku – aż do kolejnych derbów.
Liczba kolejki: 25
. Po tylu kolejkach Lech Poznań odniósł pierwszą porażkę od września ubiegłego roku, gdy mistrza Polski pokonała Legia Warszawa. Niebywałą passę tym razem przerwała Jagiellonia Białystok, która w dobrym stylu uporała się z "Kolejorzem" wygrywając po golach Tomasza Frankowskiego i Kamila Grosickiego. Jak widać każda passa ma swój koniec!
Gol kolejki: Mariusz Magiera (Górnik Zabrze). Długo naradzali się piłkarze Górnika Zabrze, który to ma być wykonawcą rzutu wolnego podyktowanego w 81. minucie Wielkich Derbów Śląska z Ruchem Chorzów. Po długich negocjacjach ostatecznie piłkę ustawił sobie Magiera i... uderzył nie do obrony tuż przy lewym słupku! Futbolówka najpierw poszybowała nad kilkuosobowym murem, a potem wpadła do siatki. Krzysztof Pilarz mimo, że wyciągnął się jak struna, to nie zdołał wybić piłki czy to przed siebie, czy na rzut rożny. Zobacz bramkę
tutaj
Mecz kolejki: Legia Warszawa – PGE GKS Bełchatów. Świetny doping z Żylety przez całe spotkanie nie pomógł legionistom w odniesieniu trzeciego ligowego zwycięstwa. Warszawiacy znaleźli swojego kolejnego pogromcę, tym razem z Bełchatowa. „Gieksa” zagrała kapitalny mecz w każdej formacji. Począwszy od defensywy (nie wliczamy Łukasza Sapeli, gdyż bramkarz gości mógł się wygodnie rozłożyć przed swoją bramką i czekać na ostatni gwizdek), a kończąc na ataku. W drugiej linii dzielił i rządził Janusz Gol, na prawym skrzydle znakomitymi wrzutkami i rajdami popisywał się Tomasz Wróbel, a najważniejsze akcje wykańczał Marcin Żewłakow, który dwukrotnie trafił do siatki. Jednym słowem Legia została ZMIAŻDŻONA!
Zawodnik kolejki: Marcin Żewłakow (PGE GKS Bełchatów). Rodowity warszawiak tak jak w poprzednich meczach, tak i na Łazienkowskiej pokazał wielką klasę. Dwukrotnie umieścił piłkę w siatce głową! Praktycznie większość z piłek kierowanych do niego była po dośrodkowaniach czy to z lewej strony od Maciej Małkowskiego, czy z prawej od Tomasza Wróbla. Taktyka zdała egzamin, gdyż słabo na przedpolu spisywał się Marijan Antolović. O świetnym występie Żewłakowa niech świadczy to, że sam Dickson Choto – uznawany za jednego z najlepszych obrońców w naszej lidze, nie potrafił upilnować 35-letniego napastnika.
Zaskoczenie kolejki: Przełamanie Lechii Gdańsk. Cztery kolejki biało-zieloni musieli czekać na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Przełamanie po remisach z Ruchem Chorzów, Polonią Bytom i przegraną z Jagiellonią Białystok – nastąpiło w „meczu przyjaźni” ze Śląskiem Wrocław. Dzięki pięknym golom Piotra Wiśniewskiego i Pawła Buzały lechiści odbili się od dna tabeli. Po dwutygodniowej przerwie czeka ich wyjazd do Bełchatowa, lecz tam o jakiekolwiek punkty będzie niezmiernie ciężko.
Rozczarowanie kolejki: Awaria oświetlenia na stadionie w Lubinie. Nowoczesny obiekt „Miedziowych” nie okazał się aż na tak idącego z duchem czasu. W przerwie meczu Zagłębie – Arka zrobiło się ciemno. Usterka jupiterów, bądź całego systemu zarządzającego oświetleniem na dobre sparaliżowała sobotnie spotkanie IV. kolejki. Dziennikarze pół żartem pół serio zaczęli dyskutować nad terminem „dokończenia” meczu, a z kolei kibiców nie opuszczał uśmiech. Jedni w dłonie wzięli swe telefony, oświetlając nimi stadion, drudzy sugerowali prezesowi klubu, żeby zapłacił...rachunki. Ostatecznie udało się wznowić spotkanie przy prawie wszystkich reflektorach z... godzinnym poślizgiem. Komisja Ligi już zaciera ręce i rozpatruje karę dla lubińskiego klubu. Ktoś za to będzie musiał „beknąć”
Jedenastka IV. kolejki według NaszaLiga
Źródło: własne