Wielkie Derby Śląska, mecze przyjaźni w Gdańsku i Lubinie, spektakularny wyjazd Polonii Warszawa do Łodzi, piękne oprawy i głośny doping - te i inne wydarzenie towarzyszyły czwartej kolejce ekstraklasy. Zapraszamy na kibicowskie podsumowanie weekendu!
Z punktu widzenia kibicowskiego IV. kolejka powinna upłynąć pod dyktandem Wielkich Derbów Śląska. Tak też się stało, choć całą otoczkę wokół tego widowiska zepsuli... działacze do spółki z prezydentem Zabrza. Policja wyraziła nawet zgodę na przyjazd „Niebieskich” na stadion przy Roosevelta, ale ze względu na stan techniczny obiektu na pozwolenie ze strony władz klubu nie można było liczyć. Udało się z kolei „powiększyć” pojemność z 9. tysięcy na 13, a więc o cztery więcej niż dotychczas. Ultrasi Górnika zaprezentowali okazałą sektorówkę z transparentem: „Teatr jednego aktora”. Prócz oprawy przygotowano ogromną ilość konfetti, a przez większość meczu powiewały flagi w barwach klubu.
Największą frekwencją mogła poszczycić się tym razem Legia Warszawa. Na Łazienkowską przyszło aż 18. tysięcy widzów, choć chętnych na wejściówkę było o wiele więcej. „Żyleta” tętniła życiem przez całe spotkanie. W sektorze gości co ciekawe pojawiło się 250. fanatyków z Bełchatowa, którym było jednak ciężko przedrzeć się przez świetny doping gospodarzy. Pierwszy tak liczny wyjazd od niepamiętnych czasów zaliczyli kibice Polonii Warszawa, którzy w liczbie prawie 500. dopingowali swój zespół w Łodzi na meczu z Widzewem. Goście przygotowali dwie oprawy: „Głodni sukcesu” oraz sektorówkę przedstawiającą herb klubu. Nie zabrakło także powiewających flag. Z dobrej strony zaprezentowała się natomiast Cracovia, która pojechała w liczbie 660. do Kielc. Co ciekawe dla wielu młodych fanów był to pierwszy wyjazd w życiu.
IV. kolejka to także mecze przyjaźni w Gdańsku i Lubinie. W Trójmieście pojawiło się aż 1300. kibiców Śląska Wrocław, zgodowiczów Lechii. Goście nie przyjechali z pustymi rękoma. Ze sobą wzięli prezenty w postaci książek „Pamiętnik kibica”, czy koszulek i smyczy, które podarowali przyjaciołom z Pomorza. Członkowie Stowarzyszenie „Lwy Północy” nie pozostali dłużni. Dla Ślązaków przygotowano mnóstwo kiełbasek i „napoju Bogów”, czyli piwa. Wrocławianie poprali protest biało-zielonych, na meczu nie prowadzono dopingu. Gorąca atmosfera udzieliła się za to innym zgodowiczom. W Lubinie zjawiło się prawie 300. fanów Arki Gdynia na spotkaniu z Zagłębiem. W zeszłym roku obchodzono 30-lecie przyjaźni między klubami. W sobotę była jak zwykle „rodzinna” atmosfera, a „Miedziowi” w końcówce meczu zaprosili do swojego młynu żółto-niebieskich i razem z nimi do końca prowadzili doping.
Frekwencja IV. kolejki: 69000
Średnia widzów na mecz: 8625
Najwyższa frekwencja: Legia Warszawa – PGE GKS Bełchatów (18000)
Najlepsza oprawa meczowa: Górnik Zabrze
Najlepszy wyjazd: Śląsk Wrocław (1300
Fot. własne, legialive.pl, mks-korona-kielce.pl, niebiescy.pl, wislakrakow.com, widzewlodz.pl, zaglebie.org
Źródło: własne